Pociągiem nad przepaścią. Poznaj Caminito del Rey

Poznaj trasę kolejową, która połączyła hiszpańską Malagę z Kordobą. Budowa tej linii była jednym z najodważniejszych przedsięwzięć inżynieryjnych XIX-wiecznej Hiszpanii. Projekt musiał zmierzyć się z trudno dostępnymi górami, surowymi wąwozami i odizolowanymi wioskami Andaluzji. Dzięki tej trasie zostały one włączone w gospodarcze życie kraju.

Dziś wąwóz Caminito del Rey jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc na mapie Europy. Symbolem odwagi, postępu i technicznej pomysłowości epoki.

Początki wielkiego projektu

Pierwsze działania na rzecz powstania linii kolejowej podjęto już w latach 40. XIX wieku. Około 1851 roku powstał komitet ds. realizacji prac, w którego skład wchodzili Jorge Loring, Martín Larios, Joaquín Ferrer, José Hernández Varela i Enrique de Sandoval. Były to jedne z najważniejszych postaci ówczesnego życia społecznego i gospodarczego Malagi.

Prawdziwy przełom przyniosła ustawa kolejowa z 1855 roku. To dzięki niej Jorge Loring w 1859 roku uzyskał koncesję na prowadzenie inwestycji. W projekt zaangażowały się lokalne elity, rady miejskie oraz kapitał francuski, kataloński i angielski, co umożliwiło powołanie firmy inwestycyjnej i rozpoczęcie prac. Budowę trasy zainaugurowano w 1860 roku, trwała sześć lat.

Nowa linia kolejowa liczyła 192 kilometry i obejmowała 17 tuneli, 8 wiaduktów oraz 18 mostów. Łączyła zamożne wsie regionu, tereny rolne oraz kopalnie węgla w Belmez i Espiel z nadmorską Malagą i jej przemysłowymi zakładami „La Constancia”, należącymi do rodziny Loringów.

Pociągi kursujące na tej trasie zatrzymywały się w takich miastach jak Fernán Núñez, Montilla, Aguilar de la Frontera i Puente Genil oraz w licznych wsiach prowincji Malaga: Bobadilla, Gobantes, El Chorro, Las Mellizas, Álora, Pizarra, Cártama, Los Remedios i Campanillas.

Najtrudniejszy odcinek

Najtrudniejszym odcinkiem trasy był fragment przebiegający przez dzisiejsze El Caminito del Rey, wówczas znane jako Desfiladero de los Gaitanes. To wąski, spektakularny kanion o ostrej, wapiennej rzeźbie. Poruszanie się po takim terenie jest trudne nawet dziś, a w XIX wieku było niemal niemożliwe. Mimo to inżynierowie zdołali wytyczyć linię kolejową, wykonać tunele i wzmocnić strome zbocza tak, aby pociągi mogły przejeżdżać tuż nad przepaścią, dokładnie na wysokości dzisiejszej kładki Caminito del Rey.

Jeśli dopisze szczęście, wciąż można zobaczyć przejeżdżający pociąg, idąc pieszą trasą wzdłuż kanionu. Ponieważ biegnie tam tylko jeden tor, składy pojawiają się rzadko, co czyni takie spotkanie jeszcze bardziej wyjątkowym.

W 1865 roku tą właśnie linią podróżowała królowa Izabela II, odbywając inauguracyjną przejażdżkę z Kordoby do Malagi. W tamtym czasie była to jedna z najbardziej imponujących realizacji hiszpańskiego przemysłu. Trasa pełniła kluczową funkcję komunikacyjną aż do otwarcia kolei dużych prędkości AVE w 2007 roku, a jednocześnie pozwalała podziwiać niezwykły krajobraz wąwozu.

Żelazny wiadukt

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów tej trasy był żelazny wiadukt przerzucony nad strumieniem La Josefona. Konstrukcja zawieszona wysoko nad przepaścią. Przejeżdżający po nim pociąg robił ogromne wrażenie, choć donośny zgrzyt stalowej konstrukcji często budził niepokój wśród pasażerów. W okolicy można również dostrzec dom jednego z inżynierów, Rafaela Benjumei. Najlepiej widoczny jest z pieszej trasy. Benjumei odpowiadał za część prac nad linią kolejową, a jego rezydencja, niegdyś otoczona ogrodami i alejkami, gościła wiele ważnych osobistości odwiedzających El Chorro. W tym króla Alfonsa XIII, zaproszonego na herbatę w jednym z salonów.

Stacja kolejowa El Chorro

W połowie XIX wieku okolice wąwozu uchodziły za tereny peryferyjne, praktycznie wykluczone z rozwoju gospodarczego. Trudne ukształtowanie terenu i brak szlaków komunikacyjnych sprawiały, że region pozostawał odizolowany. Sytuacja zmieniła się wraz z budową linii kolejowej. Dzięki niej w El Chorro powstała stacja, która szybko stała się ważnym punktem na mapie, łącząc Malagę z resztą kraju. To właśnie z tej stacji można było, i nadal można, dotrzeć bezpośrednio do wąwozu.

Po co właściwie powstała ścieżka w wąwozie?
W 1901 roku pracownicy przedsiębiorstw Salto del Chorro i Salto del Gaitanejo, budujących zaporę wodną, potrzebowali drogi łączącej wlot i wylot kanionu, aby umożliwić transport materiałów. Budowa trasy trwała cztery lata i zakończyła się w 1905 roku.

W 1921 roku król Alfons XIII przeszedł tę niebezpieczną drogę podczas uroczystości otwarcia zapory Conde del Guadalhorce. To wydarzenie sprawiło, że szlak zyskał nazwę El Caminito del Rey – Ścieżka Króla.

Przez ponad 140 lat cały ruch pasażerski i towarowy prowadzony był przez wąskie tunele w El Chorro, co uczyniło to miejsce ważnym punktem komunikacyjnym. Popularność stacji jeszcze wzrosła po wizycie króla, nadając jej rangę lokalnej atrakcji.

Dziś stacja El Chorro jest jednym z najcenniejszych przykładów archeologii przemysłowej w regionie. Główny budynek zachował swój historyczny charakter, a jego wyposażenie: poręcze czy zbiorniki do napełniania kotłów parowozów – wciąż przypomina o dawnych czasach kolei parowej.

W okolicy stacji powstały również trzy zakłady przemysłowe: cementownia, fabryka węglika spiekanego oraz młyn, który obecnie pełni funkcje turystyczne. Wszystko to tworzy unikatowy obraz miejsca, gdzie surowa natura spotyka się z techniczną ambicją minionej epoki.

Katalizator rozwoju

Linia kolejowa Málaga-Córdoba nie tylko usprawniła transport i handel, stała się także katalizatorem rozwoju społeczności, które wcześniej były praktycznie odcięte od reszty Andaluzji. Dzięki niej region otworzył się na nowe możliwości, a niedostępny niegdyś kanion Desfiladero de los Gaitanes stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych cudów natury w Hiszpanii.

To właśnie kolej umożliwiła przekształcenie El Chorro i okolicznych wiosek w miejsca tętniące życiem, a dziś w jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych Andaluzji, na której początek bez trudu dojedziemy pociągiem z Malagi.

Obecnie, aby przejechać przez wąwóz Caminito del Rey pociągiem, należy wybrać się w podróż z Malagi w kierunku Sewilli lub Kordoby. To na tej trasie można podziwiać widowiskowe krajobrazy kanionu, które od lat zachwycają pasażerów.

A przy odrobinie szczęścia, wędrując pieszą trasą wzdłuż wąwozu, można trafić na moment, w którym nad głowami majestatycznie przejedzie pociąg. Widok, który zapada w pamięć na długo.