Do końca maja na torach spotkać można pociąg, który trudno pomylić z jakimkolwiek innym. Szczególnie kiedy zajrzymy do środka. Wagon pełen odcieni różu, buraków i nawiązań do jednej z najbardziej charakterystycznych litewskich potraw.
Tak właśnie wygląda nowy projekt litewskiego przewoźnika LTG Link oraz agencji Go Vilnius, którzy postanowili zamienić jeden z wagonów jadących do Wilna w pociąg inspirowany chłodnikiem litewskim.
Specjalny wagon kursuje od 15 do 31 maja na trasie Mockawa – Wilno. Wszystko z okazji Vilnius Pink Soup Fest, czyli festiwalu poświęconego słynnemu litewskiemu chłodnikowi.
Wagon w kolorze chłodnika
Jeden z wagonów został zmieniony w przestrzeń inspirowaną šaltibarščiai. W środku wszystko utrzymane jest w różnych odcieniach różu. Różowe są ściany, sufit, stoliki, dekoracje, a nawet elementy przy oknach. Całość dopełnia polski napis „Chłodnik litewski zalewa Wilno nieustannie”, który pojawił się we wnętrzu jako lekko żartobliwy ukłon w stronę festiwalu.

Najciekawszym elementem jest podłoga. Pojawił się na niej wzór inspirowany składnikami chłodnika. Buraki, koper, jajka i charakterystyczny róż tworzą wnętrze, które bardziej przypomina instalację artystyczną niż zwykły wagon kolejowy.
W środku znalazło się również lustro do selfie i wiele drobnych detali przygotowanych z myślą o zdjęciach. To jeden z tych wagonów, które bardziej się przeżywa niż po prostu jedzie nimi do celu.

Jak dostać się na wydarzenie?
Podróż z Polski rozpoczyna się pociągiem PKP Intercity do Mockawy. Tam pasażerowie przesiadają się do litewskiego przewoźnika LTG Link, który kontynuuje trasę do Wilna. Na festiwal można wygodnie dojechać między innymi z Warszawy, Krakowa, Szczecina czy Suwałk.
I właśnie takie projekty pokazują, że kolej coraz częściej staje się czymś więcej niż tylko środkiem transportu. Czasami sama podróż staje się częścią całego doświadczenia. Nawet jeśli zaczyna się ono w wagonie wyglądającym jak miska chłodnika.

Wilno zamieni się w różowe miasto
Sam festiwal rozpoczyna się 29 maja. W tym czasie Wilno ponownie zamieni się w różowe miasto. Organizatorzy zapowiadają między innymi 50-metrową różową zjeżdżalnię wodną, wyścigi kelnerów, wspólne degustacje chłodnika oraz kulinarne atrakcje rozsiane po całym mieście. Tego dnia wielu mieszkańców przychodzi do centrum Wilna po prostu po to, żeby wspólnie zjeść chłodnik i poczuć atmosferę jednego z najbardziej nietypowych festiwali kulinarnych w tej części Europy.


