Września – Dzień na wrzosowisku

„Poznań to przedmieście Wrześni. Jest tak blisko, można przyjechać i zobaczyć” – zwykł żartować konduktor Wrzesińskiej Kolejki Powiatowej Feliks Szejn. Zapraszamy zatem do Wrześni. Dojazd zapewniają Koleje Wielkopolskie.

Września – miasto o ponad 700-letniej historii – leży niespełna 50 km na wschód od Poznania. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z 1256 r. Nazwa natomiast jest „pochodną” wrzosu – rośliny, która niegdyś obficie porastała tę część Wielkopolski. Września jest doskonałym pomysłem na jednodniową lub weekendową wycieczkę. Na miejsce z Poznania dowiozą Koleje Wielkopolskie. Podróż trwa trzy kwadranse, a miasto ma wiele do zaoferowania.

Tu, gdzie dzieci walczyły o język polski

Przy ul. Dzieci Wrzesińskich znajduje się Muzeum Regionalne im. Dzieci Wrzesińskich. To budynek, który był świadkiem wydarzeń początku XX w., o których uczyliśmy się na lekcjach historii. Dzieci strajkowały przeciwko zakazowi używania języka polskiego.

Budynek szkoły we Wrześni, w którym w latach 1901-1903 trwał strajk dzieci przeciwko zakazowi używania języka polskiego. Obecnie w budynku znajduje się Muzeum Regionalne im. Dzieci Wrzesińskich

Budynek został wybudowany ok. 1790 r. i od końca XVIII w. był dzierżawiony na potrzeby parafialnej szkółki elementarnej. Po rozbiorach Polski znalazł się w rękach władz pruskich, które nadal wykorzystywały go do celów edukacyjnych. Ostatni rektor narodowości polskiej opuścił szkołę w 1897 r., a jego miejsce zajął przedstawiciel władz pruskich. Wraz z początkiem XX w. nasiliła się nacjonalistyczna polityka rządu pruskiego. Dzieciom zakazywano mówić po polsku, a za odmawianie pacierza w ojczystym języku karano chłostą. Dzieci upomniały się o zachowanie prawa do nauczania religii w języku polskim. Wsparli ich rodzice i lokalna ludność. Protest trwał do 1904 r. Państwo pruskie wytoczyło strajkującym dzieciom i ich rodzicom proces. Ostatecznie skazano 25 osób na więzienie od 2 miesięcy do 2,5 roku.

Muzeum im. Dzieci Wrzesińskich otwarto w 1966 r. – w 65. rocznicę strajku dzieci we wrzesińskiej szkole. Obecnie dostępnych jest w nim pięć ekspozycji stałych oraz trzy wystawy czasowe. Ekspozycja najpełniej korespondująca z muzealnym budynkiem to izba szkolna z czasów strajku, czyli z początków XX w. Głównym elementem sali jest katedra dla nauczyciela, a na pulpicie widzimy dzwonek szkolny i trzcinę do bicia. Uczniowie siedzieli na drewnianych ławkach przy drewnianych pulpitach, na których znajdują się tabliczki łupkowe i kałamarze, drewniana tablica, liczydło, mapa. Może obejrzeć także podręczniki, atlasy, piórnik i obuwie, w jakim chodziło się po szkole. Na ścianie wisi krzyż oraz portret cesarza Wilhelma II, za panowania którego doszło do strajku.

Pozostałe ekspozycje stałe to: „Archeologia”, czyli zabytki archeologiczne m.in. ze średniowiecznej i nowożytnej Wrześni; „Września w XIX i XX w.”, czyli m.in. elementy XIX-wiecznego uzbrojenia, pieczęcie z XIX w., mapy powiatu wrzesińskiego od połowy XIX w. i pamiątki po wrzesińskiej gminie żydowskiej oraz „Saloniki meblowe z XIX i początku XX w.”.

Święci Roch i Rozalia – patroni od chorób zakaźnych

Na terenie dawnego przedmieścia Lipówka, przy ul. Świętokrzyskiej, znajduje się urokliwa drewniana kaplica pw. Świętego Krzyża wybudowana w 1647 r.

Kaplica pw. Świętego Krzyża, fot. Wikipedia CC BY 3.0

Legenda głosi, że w miejscu kaplicy biło niegdyś cudowne źródełko. Wybudowano więc w jego sąsiedztwie kaplicę. Niestety z czasem źródełko straciło swą uzdrowicielską moc. Kaplica zbudowana jest na planie prostokąta. Dach pokryty jest gontem, a na jego szczycie umiejscowiono wieżyczkę z dzwonem.

W kaplicy znajdują się trzy ołtarze: główny – św. Krzyża, i boczne – św. Rocha i św. Rozalii, patronów chroniących przed chorobami zakaźnymi.

Na początku były buraki cukrowe

Przy ul. Kaliskiej – w miejscu, gdzie od końca XIX w. znajdowała się stacja Powiatowej Kolejki Wrzesińskiej – stoi obecnie budynek nawiązujący do niej kształtem. W środku można obejrzeć makietę kolejki wąskotorowej, a przed budynek „zajechał” parowóz z 1954 r. wraz z tendrem i wagonami towarowymi.

Września intensywnie rozwijała się od końca XIX w., co było wynikiem m.in. uruchomienia linii kolejowej z Gniezna przez Wrześnię do Wrocławia, a później z Poznania przez Wrześnię do Strzałkowa. Lokalni ziemianie zdawali sobie sprawę ze znaczenia kolei w rozwoju regionu, więc intensywnie działali na rzecz uruchomienie kolei wąskotorowej do obsługi m.in. doskonale prosperującej cukrowni. Chciano zapewnić sprawny dowóz buraków cukrowych.

Kolejka wąskotorowa zaczęła kursować w 1898 r. – w pierwszej kolejności połączyła Wrześnię z Borzykowem na południu i z Kleparzem na północy. Kolejne lata przynosiły wydłużanie linii – najpierw z Borzykowa do Urzędu Celnego na granicy zaborów pruskiego i rosyjskiego, a w 1930 r. do Pyzdr. Kierunek ten był szczególnie chętnie obierany przez mieszkańców Wrześni latem, kiedy szukano ochłody w Warcie i na pyzdrzańskich plażach. Powstawały także liczne bocznice kolejowe, dzięki którym sprawnie i szybko transportowano płody rolne.

Mieszkańcy Wrześni i miejscowości leżących w sąsiedztwie stacji kolejki wąskotorowej wspominają ją z wielkim sentymentem. Lechosław Musiałkowski, autor książki „Kolejka wrzesińska” opowiada: „Przejechałem koleją wąskotorową 36 tys. km, co zajęło mi cztery miesiące. Dojeżdżałem do liceum do Wrześni. Kolejka wąskotorowa biegła cztery metry od budynku, w którym się urodziłem”.

Wspomina także pierwsze parowozy – wyprodukowane w 1897 r. w zakładach „Krauss” w Monachium – i wagony, które obsługiwały wrzesińską wąskotorówkę: „Pan Roman Jędraszak, który też nim jeździł (parowozem – przyp. red.), maszynista pochodzący z Kaczanowa mówił, że to poruta jeździć takim parowozem, w którym komin jest większy od niego”. Z kolei jeden z pierwszych wagonów miał 11 okien, więc nazywano go szklarnią albo ogrodniczym. Latem było w nim tak gorąco, że pocili się nawet najwytrwalsi, a zimą wszyscy marzli. Nie zmienia to faktu, że kolejka cieszyła się bardzo dużą sympatią i popularnością wśród mieszkańców Wrześni i okolic.

W 1949 r. wrzesińska wąskotorówka została znacjonalizowana i trafiła pod pieczę Polskich Kolei Państwowych. Ostatni raz wyjechała w trasę w 1976 r.

Podczas przygotowywania tekstu korzystałam z treści zamieszczonych w książce „Wielka historia Polski, tom 4” autorstwa Mariana Zagórniaka i Józefa Buszko oraz na stronach: www.regionwielkopolska.pl, www.wrzesnia.pl, www.muzeum.wrzesnia.pl i www.lipowka.wrzesnia.pl.

Fot. główne: Dworzec kolejowy we wrześni, Wikipedia CC BY-SA 3.0